wtorek, 3 maja 2016

Tangle Teezer- oryginał czy podróbka?



Moja przygoda z Tangle Teezer zaczęła się ponad dwa lata temu.


Pierwszą szczotkę kupiłam w bootsie za 12 funtów.


Zakochałam się w niej od pierwszego użycia :).  
Rozczesywała włosy szybko, gładko, bez szarpania czy ciągnięcia.... Jej ząbki były miękkie, sprężyste i wręcz masowały skórę głowy.
Sprawdzała się zwłaszcza przy rozczesywaniu mokrych włosów.



Jak widać jej ząbki są już wysłużone .


Po wielu latach walki z grzebieniami radość z jej użycia była wręcz nie do opisania.
Pierwsza szczotka służyła mi wiernie ponad dwa lata, pomimo licznych upadków i przygód nic się z nią nie działo.

Jednak nic nie trwa wiecznie i  pewnego dnia przy kolejnym spotkaniu z podłogą pękła 😢 .


Postanowiłam zaopatrzyć się w kolejną. Tym razem zamówiła ją przez ebay. Zapłaciłam za nią 6.49f, więc cena była bardzo atrakcyjna.  Oczywiście sprzedawca zapewniał, że to oryginał.

Po kilku dniach listonosz przyniósł upragnioną paczkę.
Po jej otworzeniu moim oczom ukazała się ONA- piękna, zgrabna , nowa szczotka tangle teezer 😊




Zachwytom nie było końca.....do czasu, aż ją wypróbowałam.

Pierwsze co poczułam, to twarde zęby wbijające się w głowę..... ciągła i elektryzowała włosy. Miała  problem z ich rozczesaniem. Choć na mokro radzi sobie nieco lepiej i tak pozostaje daleko w tyle za swoją  poprzedniczką.


Teraz zastanawiam się czy trafiłam na podróbkę czy po prostu moja stara szczotka stała się bardziej miękka przez upływ czasu i użytkowanie?


Opakowanie wygląda na oryginalne, nowa szczotka różni się nieco wyglądem (jest zgrabniejsza) ale i takie widziałam w bootsie.....
Myślałam, żeby kupić kolejną (w sklepie) i je porównać, jednak na razie jeszcze się zastanowię.

Czy któraś z Was miała taki problem?

4 komentarze:

  1. Ja tylko u fryzjerki miałam styczność z tą szczotką. Od tamtej pory szukam, ale jakoś nie umiem trafić na nią w sklepie. Zakupie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie zrezygnowałam z niej. Miałam taką jak niebieska i taki sam problem. O wiele lepiej radzą sobie szczotki typu Wet Brush i inne to czesania ma sucho i mokro

    OdpowiedzUsuń
  3. ja - jak już wiesz swoją kupiłam w Rossmannie więc wiem, że mam oryginał. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż... Nie jestem w stanie wypowiedzieć się bo z reguły mam krótkie włosy więc zwykły grzebyk wystarcza mi ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)