niedziela, 2 listopada 2014

I po Halloween :)


Obiecałam Wam kilka zdjęć  naszych przebierańców :)

Oto my!


Przed wyjściem ,,w miasto,, spotkaliśmy się ze znajomymi u nas w domu.
Wcześniej ćwiczyłam robienie ran i miałam za zadanie trochę ich ,,podziurawić,, .


Jeden z kolegów przyszedł bez stroju, więc musieliśmy wymyślić ,,coś na już,, . Korzystając z tego, że jest łysy zrobiłam mu krwawiąca dziurę w głowie :)

Malowanko :) Czasu nie wiele i trzeba było się uwijać. Nie zdążyłam zrobić nawet jednego zdjęcia... Musiałam prosić o nie znajomych.

Zamiast bransoletki ,,odcięłam,, sobie rękę :)
Efekt możecie zobaczyć poniżej .


Nawet nie miałam czasu na ,,ułożenie,, sobie włosów. Na szczęście na chwilę przed wyjściem  Agata mnie uratowała :)
 Jak podoba Wam się moja charakteryzacja ? Rana na szyi wyszła bardzo realnie ale gdy założyłam pelerynę została uszkodzona :( szkoda bo trochę się nad nią napracowałam . Przy poruszaniu ramionami ruszała się razem ze mną przez co wyglądała jak prawdziwa :)


Agata zombie ;)





Julia, Eva i Martin .


Po wyjściu z domu udaliśmy się na stacje gdzie czekaliśmy na taksówkę. Ludzie na ulicy byli bardzo zaciekawieni naszym wyglądem. Dzieciaki podchodziły, chciały robić zdjęcia, ludzie w autach trąbili, uśmiechali się :) Ale to był dopiero początek atrakcji :)



Zanim dotarliśmy w umówione miejsce musieliśmy przejść kawałek pieszo.  Wzbudzaliśmy duże za interesowanie wszystkich przechodzących obok . Czuliśmy się prawie jak ,,gwiazdy,, :) Dzieciaki dotykały moich ran, zachwycały się soczewkami.  Jedna dziewczynka włożyła nawet palec do ,,odciętej ręki,,  :)

Bartek przebrał się za misia :)
Dzieci podbiegały do niego, przytulały się, robiły sobie zdjęcia :) Pytali ,,dla czego miś?,, - ,,bo wszyscy lubią misie,, .
Całe rodziny pozowały z nami do zdjęć, również inni przebierańcy się przyłączali. Jeszcze nigdy nie spotkałam tylu życzliwych, uśmiechniętych ludzi na raz.



..Sensacja,, którą wzbudzaliśmy tak nam się spodobała, że postanowiliśmy przejść się po mieście z :)


Gdy wreszcie dotarliśmy na miejsce mogliśmy zacząć zabawę! Choć dla nas zaczęła się ona dużo wcześniej :)



Po środku Sergej z ,,rozwaloną głową,,  (moje dzieło). Jedna rana wystarczyła by wyglądał strasznie.


 Miś rządzi!!!






 Bartek z dziewczynami :)


 i ja z  moim misiem :)


Impreza była bardzo udana. Wybawiliśmy się za wszystkie czasy :) I jeśli ktoś będzie chciał mi powiedzieć ,,że to złe,, lub ,,nie wypada tego robić,, ....zabije go śmiechem ;)


8 komentarzy:

  1. Wyglądaliście super! Widać, że bawiliście się wspaniale!
    pozdrawiam kochana cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przebrania! Aż zazdroszczę, że u nas się nie przyjęło Halloween.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rany wyglądają niesamowicie, na pierwszy rzut oka jak prawdziwe, zdjęcia w tym klimacie genialne!
    Pozdrawiam ! :)

    http://kamii-foto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra zabawa, a rany wyszły bardzo realistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale czad! jestem zachwycona i przerażona jednocześnie :)

    pozdrawiam, Ania :)

    zapraszam na candy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)