wtorek, 16 września 2014

wspomnienia z urlopu



Niestety mój urlop dobiegł końca i pora wrócić do szarej rzeczywistości....
Jeszcze zanim wyjechałam z Polski zaczęłam tęsknić za rodziną, domem rodzinnym a chyba najbardziej za dzieciaczkami siostry :( .
Przez trzy tygodnie bardzo się do nich przyzwyczaiłam i teraz strasznie mi ich brakuje :( 
W końcu jestem ,,zwierzęciem stadnym,, i życie ,,poza stadem,, nie jest dla mnie naturalne :p

Oto kilka zdjęć z trzech tygodni spędzonych w Polsce:

Jak zawsze kawa w ogródku (o ile nie pada) .

Julka i ,,nocowanko,, z ciocią :) 
Całą noc mała wierciła się, odkrywała...a ja ją nakrywałam i przesuwałam. 
Rano obudziłam się nie wyspana i ,,połamana a Jula pełna energii :)


Śniadanko do łóżka :)


Na drugi dzień spacer i plac zabaw .
Siostra poszła do dentysty a ja pilnowałam dzieciaczków. 


Akurat mój urlop zbiegł się z urodzinami taty. Zrobiliśmy mu niespodziankę i zamówiliśmy tort  w kształcie CB radia. 


Za wzór posłużyło radio taty.


A tak prezentował się gotowy tort. 
Za każdym razem jestem pod wrażeniem umiejętności dziewczyny, która go upiekła .


Takie tam....zrobione przez tatę z nudów...Nawet po całym dniu w pracy nie może usiedzieć w miejscu i cały czas coś tworzy. 
W planie ma zrobić cały komplet i do tego stół.
Śmiałam się, że te krzesła wyglądają jak z bajki ,,Flinstonowie,, .


A to wspólne dzieło mojego brata i taty :)
Tato zbudował ,,szkielet,, , kolega wyciął wzory a braciszek wykończył :)



Gdy zobaczyłam to po raz pierwszy  zaniemówiłam z zachwytu :)
Nie wiedziałam, że moje chłopaki mają takie zdolności :)



Ręce brata posłużyły jako wzór :) 


Tutaj powoli całość nabiera koloru.


Braciszek akrobata :) Nie ma to jak poświęcenie dla dobra sprawy :p 


I gotowe! 
Tylko podziwiać :)





A tutaj domek na drzewie :) Mój tata zrobił go dla wnuków :) W dzieciństwie marzyłam o takim domku.
Jest tak duży, że bez problemu mogłam w nim stanąć :)
Wieczorem gdy dzieciaki już spały, razem z siostrami zrobiłyśmy sobie w nim  ,,dziewczyńską,, imprezkę :)


Przywiozłam dla Julii motyle. Miały być dekoracją do ogródka jednak po przywiązaniu do gałęzi wyglądają ,,magicznie,, :)




Julia  wspomniała dziadziusiowi, że ,,fajnie było by pograć w klasy, ale nie ma gdzie,, . Dziadek wiele nie myśląc położył stare kafelki, pomalował i gotowe!!!
Czego się nie robi dla wnuków :)


Teraz na ogrodzie rządzą dzieci ...moja siostra nazywa to miejsce ,,małpim gajem,, :)
Sama lubiłam tam prze siadywać .



Kolejne dzieło braciszka.
Stół zrobiony ze starej maszyny po naszej prababci. 



Mateusz przy pracy :)


Tak wygląda po ukończeniu :)
Aż szkoda stawiać na nim szklanki czy kubki z kawą ...



Korzystając z ostatniego tygodnia wakacji postanowiliśmy z bratem zapewnić Julce trochę atrakcji.
Wujcio (tak Julka go nazywa) zwolnił się wcześniej z pracy i zabraliśmy małą do kina .



Po kinie wybraliśmy się do ,,mini zoo,, i parku dinozaurów.


Julka z zaciekawieniem przyglądała się zwierzętom .




Na początku  bała się podchodzić do dinozaurów, jednak gdy zobaczyła dzieciaki wspinające się na wielkie potwory szybko się oswoiła .



A to moje ulubione zdjęcie :)
Sama bym takie chciała :p


Do domu wróciliśmy zmęczeni ale zadowoleni. Najważniejsze, że Julka była zachwycona :)



A tutaj mój najukochańszy (i jedyny) siostrzeniec :)
i mina  mówiąca ,,niedługo będę chodził i wtedy Wam pokaże,,


Adasiek nauczył się raczkować kilka dni przed moim przyjazdem.  Teraz z radością zwiedza świat i ucieka kiedy tylko może :) 


Zrywanie trawy sprawia mu wiele radości .



Tutaj Julia z kolegą w pierwszy dzień szkoły . Nie mogę uwierzyć , że poszła już do pierwszej klasy...jak ten czas leci.


Oczywiście nie mogło mnie zabraknąć w tak ważnym dniu :) Wstałam wcześniej niż zwykle by razem z siostrą odprowadzić naszą ,,uczennicę,,. 

Jak zobaczyłam ją wychodzącą z klasy to chciało mi się płakać...musiałam się kryć by siostra nie zauważyła .


Julia szybko się zadomowiła  i stwierdziła, że podoba jej się nowa szkoła :)


Julka z ciocią .



Mój ostatni dzień w Polsce zawsze spędzam na odwiedzinach u dziadków.
 Rodzice mamy i taty mieszkają tylko dwa kilometry od siebie. Za każdym razem gdy wybieramy się ,,na wieś,, odwiedzamy obie strony.
Na zdjęciu Adaś z Majką (córką kuzynki).
Majka mieszka w domu moich dziadków.


Julka z kotem :)


Babcia z Adasiem i Majeczka .




Najpiękniejsze oczy na świecie :)
Tak bardzo za nimi tęsknię....


Jak zawsze zdjęcie z dziadziusiem :)


 Wybraliśmy się całą rodzinką na spacer do lasu. 




Babcia pokazywała Julii miejsca gdzie kiedyś my się bawiliśmy.



I staw do którego ,,nie wolno,, było nam się zbliżać . 


,, Magiczne chwile,, z dzieciństwa :) . Do tej pory pamięta jak dziadkowie uczyli nas rozróżniać drzewa, liście, kwiaty...pokazywali świat. Teraz pora na Julkę :)




Dziadziuś z babcią :)  


I chwila odpoczynku.  



Jak zawsze babcine kwiaty .


Te zdjęcia zrobiłam z samego rana w dzień wyjazdu. 
Pijąc ostatnią kawę chciałam nacieszyć się widokami domu rodzinnego...


 i oczywiście zdjęcie stołu w całej jego okazałości :)


Ostatnie zdjęcia z ogrodu rodziców...





ostatni rzut oka na ,,małpi gaj,, .


i pora wracać do domu... 

15 komentarzy:

  1. Też w dzieciństwie marzyłam o domku na drzewie, ale nie miał mi go to zbudować :)
    Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widać,że świetnie spędziłaś czas wolny w Polsce :)zdjęcia super,a tort bomba:)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju ja też chcę taki ogródek, z domkiem na drzewie - zawsze o tym marzyłam:D
    Ale za to miałam wielgachną huśtawkę i trzepak:D:D Co ja na nim wyczyniałam z koleżankami to głowa mała:P
    te meble ogrodowe pięknie ozdobione - brawo to się nazywa talent :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna fotorelacja :) Ach, chciałabym śniadanie do łóżka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki ;) dzieciaki szczęśliwe a te meble robią wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, że czas w Polsce miło spędziłaś i jest co wspominać ;) Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Que show de imagens bela princesa amei o seu blog
    Blog: http://arrasandonobatomvermelho.blogspot.com.br
    Canal de youtube: http://www.youtube.com/NekitaReis

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać urlop udany :) a tort bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne zdjecia.. cudne rzezby!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta huśtawka jest przecudowna! Nigdy w życiu nie widziałam ładniejszej ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje zdjecia z urlopu zawsze sa pelne dobrej energii :) "chlopcy" z Twojej rodziny mają wspaniały talent :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna ta Twoja rodzina, bardzo! I zdolna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz zdolnych facetów w rodzinie :) huśtawka, stół, krzesła zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak fajnie spędzony czas!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)