poniedziałek, 9 czerwca 2014

Po za blogiem :)


Dzisiaj pokarze Wam kilka rzeczy, którymi zajmuję się gdy nie ma mnie na blogu.

Jedną z nich są moje kwiatki na tarasie :)
Mieszkam w mieście i niestety nie mam ogródka więc staram się zrekompensować sobie jego brak.
Praca przy kwiatach działa na mnie jak terapia anty stresowa .


Przycinanie, podlewanie, przesadzanie to zdecydowanie coś dla mnie. 


Lubczyk i mięta, Batrek często robi z niej herbatę :)



Pomysł na....Warzywa w szufladzie :P 


W tym roku postanowiłam zasadzić pomidory, sałatę, paprykę, pory. Do tego celu wykorzystałam stare szuflady.

Na początku wyłożyłam je podziurawionym workiem, tak aby woda swobodnie spływała ale jednocześnie ziemia nie wysychała zbyt szybko.


 Wsypałam ziemię, wsadziłam do niej sadzonki i gotowe!



Nic trudnego a efekt jest bardzo ciekawy :) Zwłaszcza jeśli nie macie ogródka a chce mieć własne warzywa.
Teraz pozostaje tylko podlewanie i wyrywanie chwastów (jeśli takie się pojawią)


A tak wygląda wejście do mieszkania :) Z każdym rokiem przybywa roślinek :)
(nieplanowany ,,mistrz drugiego planu,, w oknie :P)



A to mieszkania po drugiej stronie...od razu widać, że mieszkają w nich faceci :p


Następną rzeczą są spacery i przejażdżki rowerowe.
Przeważnie wybieramy się poza miasto i w miejsca gdzie jest mało ludzi .

Nasze łabędzie doczekały się potomstwa .




Nie może zabraknąć również spacerów nad morzem  :)
Uwielbiam robić tam zdjęcia .Tym razem załapaliśmy się na odpływ.




Spacer kamienistą plaża :)




I podziwianie zachodów słońca.




Jakiś czas temu wybraliśmy się również do ogrodu różanego. Dawno tam nie byłam i zapomniałam jak magiczne jest to miejsce :)


Jeszcze nie zakwitły wszystkie kwiaty, jednak za parę dni wszystko zmieni się w bajeczna krainę pachnącą różami :)




Idealne miejsce na romantyczna randkę.





A to brama do ogrodu i piękny widok prosto na morze. 



I mała ciekawostka.
Samoloty latające ,,stadami,, po MOIM niebie...
Nie zdążyłam zrobić dobrego zdjęcia ale szczerze mówiąc ten widom mnie przeraża... zwłaszcza, że są bardzo głośne, prawie szyby się trzęsły.


Bartek śmiał się, że niedługo przyleci do nas ,,Władek,, w odwiedziny, choć nie wiem czy była bym z tego zadowolona.

A Wy Jak relaksujecie się poza blogiem??
Chętnie poczytała bym Wasze posty :) 

19 komentarzy:

  1. Boski ten ogród różany. Świetnie sobie urządziłaś taras - te kwiaty dodają uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjęcia róż. Ja chodzę na spacery z psem albo wyjeżdżam z miasta :).
    Ogród mam ale nic w nim nie sądzę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno w nim bym poszalała :)

      Usuń
  3. Jaką Ty masz piękną okolice:-) ja sama uwielbiam kwiaty:-) pomysł z szufladami wymiata:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią ,,potrzeba matką wynalazków ,, :)

      Usuń
  4. Kwiatki i warzywa świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o i lubczyk się pojawił, ja hoduję pomidory w doniczkach i ogórki długie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam o ogórkach ...może za rok ???

      Usuń
  6. Na tak zagospodarowanym tarasie na pewno fajnie Wam się odpoczywa i relaksuje :)
    A ja poza blogowaniem lubię spacerować, spotykać się ze znajomymi i czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest przyjemniej niż kiedyś :) Lubię pić poranną kawę z moimi kwiatkami :)

      Usuń
  7. uwielbiam lubczyk w rosole :) dodaje super smaku. ja niestety nie mam dobrej reki do zieleniny, wiec w ogrodzie mam tylko trawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do ogrodu różanego chętnie bym się wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój taras dale pole do popisu! Świetny jest! Podobają mi się rośliny w szufladach:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajną masz roślinność wkoło domku :)
    ja mam ogródek warzywny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny ten różany ogród, mogłabym tam spędzać każdą wolną chwile! Bardzo podoba mi się również Twój pomysł na warzywa w szufladach ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne foteczki.Warzywa i ja mam -bo je uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ładnie :) A najbardziej rozczuliły mnie malutkie łabędzie haha mam taką jakąś słabość do takich maluszków :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)