sobota, 14 czerwca 2014

Avene, hydrance optimala UV lagere , SPF 20



Dzisiaj kilka słów o wielkiej miłości :)
Miłości do kremu z Avene. Używam go od kilku lat, czasami kupuję jakieś nowości do testowania jednak zawsze do niego wracam. W normalnej cenie kosztuje 15 funtów, jednak bardzo często można kupić go w promocji ,,3 w cenie 2,, , wtedy robię zapas :)

Na zdjęciu 3 kremy kupione w takiej właśnie promocji i Triacneal z e-bay.



Krem znajduje się w odkręcanej tubce o pojemności 40 ml. Wykonana jest z miękkiego, białego plastiku.
Szata graficzna : prosta, biała, bez żadnych udziwnień.
Większość kosmetyków tej firmy wygląda tak samo. 


Tubka zakończona dozownikiem z malutką dziurką. 
To właśnie dzięki niej możemy wydobyć idealną ilość produktu. 
Jednak opakowanie nie było chyba dobrze przemyślane. Konsystencja kremu jest dość rzadka, nawet gdy dobrze wytrę końcówkę (po użyciu) i po zakręceniu postawię go ,,na głowie,, niewielkie ilości kremy wlewają się do zakrętki.
Bardzo mnie to denerwuje ponieważ przy każdym odkręceniu tubki końcówka jest cała w kremie....
Jedynym sposobem na utrzymanie jej w czystości było by trzymanie tubki ,,do góry nogami,, . Sprawdza się to gdy produkt jest nowy, jednak przy końcu mija się z celem ponieważ muszę długo czekać, aż krem ,,ścieknie,, .
Nie wiem kto wpadł na pomysł połączenia tego opakowania z tak lekkim kremem ?


Produkt o białym kolorze i leciutkiej konsystencji, można nawet porównać go do gęstego mleczka :) 
Wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia tłustej warstwy .
Najbardziej podoba mi się to, że moja skóra nawet po kilku godzinach nie świeci się :)



Krem ma bardzo przyjemny, delikatny zapach. Kojarzy mi się z czystością i świeżością.Wyczuwalny jest tylko podczas nakładania. Po nałożeniu na buzię bardzo szybko znika.
Miałam kiedyś żel do mycia twarzy z tej firmy i pachniał bardzo podobnie.

Jestem bardzo zadowolona z jego działania.
Wchłania się błyskawicznie, pozostawiając buzię miękką i nawilżoną. Mogła bym nawet powiedzieć, że koi moją skórę. Uratował ją wiele razy gdy było podrażniona i przesuszona. Nie podkreśla suchych skórek i świetnie nadaje się pod makijaż.
Nie uczula ani nie podrażnia. Nie zapycha porów do tego ma spf 20.
Krem jest bardzo lekki, idealnie sprawdza się w gorące letnie dni, choć gdy słońce praży stosuję wyższe filtry. Używam go od wiosny do jesieni.  Zimą przeważnie szukam czegoś bardziej treściwego,co ochroni moją skórę przed mrozem. 


Jak do tej pory jest moim numerem jeden w śród kremów do twarzy. Jedynym jego minusem jest wylewanie się z tubki...
Kiedyś kupiłam kilkanaście próbek tego kremu i nosze je ze sobą wszędzie. W torebkach, kieszeniach, na zakupy, do miasta. Mam go zawsze w pogotowiu, zwłaszcza w pracy. W klimatyzowanym pomieszczeniu moja skóra często przesusza się w ciągu dnia. Wtedy wystarczy niewielka ilość mojego ulubieńca i wszystko wraca do normy :)

Chyba zawsze będę go niego wracać :) 


9 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam tego kremu. Fajnie, że jesteś z niego zadowolona ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam styczności z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię kosmetyki tej firmy :) choć buble też się zdarzają ...

      Usuń
  3. Nigdy się z nim nie spotkałam :) Fajnie, że się sprawdził :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. widziałam bez filtra i bardziej ,,treściwy,, więc może nadał by się na noc, ale pewna nie jestem :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)