piątek, 30 maja 2014

alterra peeling pod prysznic papaja i ekologiczny kokos

Ostatnio mam małe zaległości w pisaniu recenzji ...teraz postaram się je nadrobić.
Produkt o którym dzisiaj będę pisać to peeling pod prysznic z alterry. Kupiłam go będąc na którymś z urlopów, jednak musiał poczekać na swoją kolej.  


Od producenta:


Produkt zamknięty w tubce o pojemności 200 ml, zapłaciłam za nią 8-9 zł (rossmann) .
Szata graficzna bardzo mi się podoba, niebieskie, lekko cieniowane tło a na nim owoce tropikalne :) Kojarzy mi się z wakacjami, latem....plażą :) 
Zamknięcie na zatrzask z małą dziurką. Pozwala na wydobycie odpowiedniej ilości produktu jednak zdarzyło się kilka razy, że dziurka się zatkała...


Zapach bardzo przyjemny, choć można wyczuć nutę alkoholową. Dla mnie nie była ona jakoś specjalnie rażąca.
Peeling pachnie kokosem, wakacjami, tropikalną wyspą ...tak właśnie mogła bym to opisać. 
Zapach jest świeży i bardzo przyjemny (pomimo nutki alkoholowej)



Konsystencją przypomina żel o przeźroczystym kolorze. Zatopiono w nim wiórki kokosowe oraz malutkie drobinki. Jest ich bardzo mało i jak dla mnie nie robią nic... Wiórki czasami mnie denerwowały ponieważ nie ścierają martwego naskórka tylko ,,plączą,, się pod palcami...



Z działania tego produktu jestem średnio zadowolona....pienił się raczej słabo, z wydajnością też szału nie było. Liczyłam na to, że będzie lepiej oczyszczał skórę z martwego naskórka jednak bardzo się zawiodłam. Drobinki i wiórki w nim zatopione są za słabe, do tego jest ich bardzo mało.
Jak dla mnie to kolejny żel pod prysznic z ,,bonusem,, jednak do peelingu mu daleko. 
 Czasami po kąpieli moja skóra była napięta i błagała o nawilżenie...może to zasługa alkoholu w nim zawartego.


Zapach i opakowanie przypadło mi do gustu jednak z działania nie jestem zadowolona.
Jeśli jeszcze kiedyś do niego wrócę to na pewno ze względu na zapach.


11 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, że bardziej to jest żel pod prysznic niż peeling:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chciałam wypróbować ale recenzje na blogach mnie zniechęciły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jest to taki delikatnie peelingujący żel pod prysznic. Ja nie mogę stosować mocnych peelingów zarówno do twarzy jak i ciała, więc dla mnie ten produkt jest świetny. Przy systematycznym stosowaniu widać efekty, a do tego ten śliczny zapach ;-) Ale jeśli ktoś lubi sięgać po zdecydowane zdzieraki to raczej nie będzie zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Często jestem w Rossmannie, ale nie kupuje peelingów do ciała ( tylko te do twarzy) ;) Do ciała wybieram ten robiony samemu w domu z kawy i miodu ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wąhałam go ostatnio w Rossmannie i zapach przypadł mi do gustu ;) Ale nie kupiłam, bo mam spore zapasy i najpierw muszę wszystko zużyć, taki odwyk :D Nie miałam pojęcia,że ma on w sobie kokos! Tak to już jest z tymi produktami "dusch-peeling". To zwykłe żele pod prysznic z dodatkiem niewielkich drobinek, więc nie ma co się łudzić,że dzięki nim pozbędziemy się martwego naskórka ;) Ostatnio pisałam o takim żelu z Balea i podobnie jak w tym przypadku zapach bardzo przyjemny, ale działanie złuszczające znikome.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś podobny peeling z Alverde i on również fajnie pachniał, ale działanie miał słabe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go kupić, ale powstrzymują mnie właśnie negatywne recenzje o nim. Chociaż ten kokos na opakowaniu kusi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam już kilka recenzji na jego temat, ale zazwyczaj nie były pochlebne, więc się nie skusiłam. Ciekawa jestem jednak jego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrzyłam na niego w Rossmannie, ale wycisnęłam trochę i widząc jakim delikatnym będzie zdzierakiem - odłożyłam. Ja muszę mieć porządny, gruby peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku uwielbiam kokos i wszystko co kokosowe. szkoda, że szału nie ma ale ten zapach... kusi, oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)