niedziela, 27 kwietnia 2014

urodzinowo ...i nie tylko :)

Niedawno obchodziłam urodziny. Z tej okazji ,,zażyczyłam,, sobie dzień urlopu.
Mój menager miał gest i powiedział, że możemy wziąć urlop do 6 maja! 
Jak mogliśmy nie skorzystać!!!

W dzień urodzin Bartek zabrał mnie na zakupy (szał zakupowy już widziałyście) a potem na obiad. Wieczorem spakowaliśmy walizki i gotowe!
 Następnego dnia z samego rana ruszyliśmy w drogę do Polski!!!
Przeważnie jeździmy autem, ponieważ zawsze mamy dużo do zabrania :p


Promy w Dover...trochę mnie przerażają.


Dover to piękne miasto. Za każdym razem podziwiam klify i stary zamek na jednym z nich.


Bartek- pogromca ptaków :)



Podróż promem zajmuje nam ok 2 godzin. 
Mamy czas by wypić kawę, odpocząć lub zrobić małe zakupy w sklepiku :)


 Widok z okna...gdzieś na pełnym morzu :)



Do domu (w Polsce) mamy około 1700 km. Przemierzenie takiej odległości zajmuję sporo czasu i jest dość męczące. Czasami zatrzymujemy się na ,,krótką drzemkę,,.

Jednak tym razem postanowiliśmy zboczyć trochę z trasy :)
Wybraliśmy się na wycieczkę do Wolfsburga (miasto w Niemczech) . Celem podróży było muzeum Volkswagena i fabryka, w której wyprodukowano naszego Passata :)
Bartek kiedyś wspominał, że chciał by odwiedzić to miasto. Czemu więc nie mieli byśmy zrobić tego właśnie teraz? Zwłaszcza, że  zboczyliśmy z wyznaczonej trasy tylko 50 km.

Niemieckie autostrady...po nich się nie jedzie, po nich się ,,płynie,, 


Misiunio obmyślił dokładnie plan wycieczki.
Za rezerwował hotel (z łazienką oczywiście) dzięki czemu mogliśmy się umyć, odpocząć i co najważniejsze wyspać przed atrakcjami, które czekały na nas następnego dnia :)
Jednak z wrażenia nie mogłam spać.


Kosmetyki, które zabrałam ze sobą .


Rano, zraz po śniadaniu ruszyliśmy na poszukiwanie budki ze szparagami, które Bartek bardzo lubi.
Widzieliśmy ją dzień wcześniej, jednak była zamknięta.
Po zakupach pojechaliśmy prosto do muzeum.
Mieliśmy wcześniej przygotowaną mapkę, więc nie zajęło nam to wiele czasu.
Może zwiedzanie takiego miejsca jest mało ,,dziewczyńskie,, , ja jednak byłam zachwycona :)

Przepiękne, stare samochody zapierały dech w piersiach.
Wypolerowane, zadbane, błyszczące...po prostu piękne.


 Bartek w swoim żywiole :)


Niektóre egzemplarze były nieco dziwne, ale ciekawe.


Ktoś musiał się nie źle się napracować by stworzyć to ,,cudeńko,,.
Ale sami powiedzcie, czyż nie jest wspaniały? 



Nie sądziłam, że oglądanie starych samochodów może być tak ciekawe...zwłaszcza jeśli są w takich kolorach ( pasujących do sukienki ) :)



O takim ,,ogórku,, marzyłam od zawsze .
Środkowy najbardziej przypadł mi do gustu.


Szachy dla ,,prawdziwego mężczyzny,, :p 




Zrobienie ,,TEGO,, zdjęcia było najważniejszym punktem naszej wyprawy .
Jedno marzenie zostało spełnione :)
Mój Misiunio w koszulce, którą kupiłam mu na urodziny i ,,fabryka-matka,, :p


Po wyjściu z muzeum wybraliśmy się na zwiedzanie Wolfsburga. Miałam cichą nadzieję na kupienie ,,kilku,, niemieckich kosmetyków.


Spacerując natknęliśmy się na stado wilków.
Jednak szybko się za przyjaźniliśmy .



Niestety niemieckie ławki są zdecydowanie za wysokie dla osoby z moim wzrostem ;)
Kiedy próbowałam wskoczyć na jedną z nich, grupka ludzi siedzących na przeciw dziwnie mi się przyglądała.
Udało mi się za trzecim razem ;)
Miłym zaskoczeniem było to , że większość Niemców mówi po Angielsku. Nawet pani w budce ze szparagami dawała radę :) Nie mieliśmy większych problemów z dogadaniem się :)


Ha!
Znaleźliśmy drogerię DM. Kupiłam ,,kilka,, rzeczy do przetestowania :)


Po zwiedzeniu miasta zadowoleni ruszyliśmy w dalszą drogę.

W domu czekała na mnie miła niespodzianka.
Przepiękny tort urodzinowy, zrobiony przez koleżankę siostry :)
Dziewczyna naprawdę ma talent.


Tak, tak...skończyłam 28 lat.. ehhhhh


Nie mogło zabraknąć mojej ukochanej Juleczki :)
Nie widziałam jej prawie miesiąc i nie mogłam się nią nacieszyć.


Bukiet od mamy .


Bardzo cieszę się z tego ,,nie planowanego,, urlopu.
Mogę zabrać Julkę na lody...tak zwyczajnie, bez okazji.
,,Pokurzyć,, z siostrą. Mój szwagier (i Bartek) określają tym słowem nasze rozmowy. Według nich gdaczemy jak ,,kury,,. 


Zawsze proszę siostrę by zrobiła mi coś ciekawego na głowie. Ja niestety nie posiadam takiej umiejętności, dlatego korzystam ile się da :)

Julka ma to na co dzień.


Teraz siedzę w moim ,,starym,, pokoju i wspominam stara czasy.
Czasami mi ich brakuje...

29 komentarzy:

  1. Czytałam z zapartym tchem, świetnie napisany post. Przyjemnie się czyta i ogląda. Super fotorelacja, no i sto lat !

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę wszystkiego co najlepsze :)
    ale miałaś świetny dzień pełen atrakcji :) nie będę pisać co mi się podobało, bo zazdroszczę wszystkiego :D
    mojemu M. też by się takie muzeum bardzo podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      myślę, że każdy facet byłby zadowolony :)

      Usuń
  3. Ja miałam wczoraj urodzinki :D Oj zwiedziłaś naprawdę piękne miejsca. Urodziny na pewno były udane :) Zapraszam do mnie i posdrawiam. http://patriciaandclaudias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego dobrego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym się chyba nie odważyła wyjechać z Polski na stałe... Wszystkich by mi brakowało! A chyba najbardziej mojego brata (też mam takiego malucha) - w maju skończy 7 lat :)
    A wypad masz cudowny! Chciałabym, żeby mój mnie zabrał tak bez okazji i wszystko zaplanował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się przyzwyczaiłam , jednak rodziny zawsze brakuje....nie ważne gdzie się pojedzie.

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego!!! Nie oszukuj, bo miałaś 18 urodziny :P Piękny tort.
    Widzę, że mnie by się spodobała wizyta w tym muzeum :) Biały "druciany" garbusik jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana w takim razie spóźnione wszystkiego najlepszego! Tort przepiękny, faktycznie dziewczyna ma talent:) super wycieczka, sama bardzo lubię oglądać stare auta:)
    udanego urlopu Kochana!:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego:)
    To z pewnością będą niezapomniane urodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) spędzone z rodziną, to najważniejsze :)

      Usuń
  9. Ile pięknych zdjęć, a mieć takiego 'misia' to skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartek na pewno się ucieszy :) ale to prawda, jest najukochańszy na świecie :)

      Usuń
  10. Wszystkiego Najlepszego ;)
    Wspaniała wycieczka, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wypad :) Zazdroszczę cholernie ;) A ten samochodzik biały (ten, przy którym napisałaś, że ktoś się napracował) jest przecudowny! Fajny pokoik w hotelu, kosmetyki balea, torcik- czego chcieć więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się nacieszyć urlopem puki mogę :) za tydzień znów trzeba będzie wrócić do ,,szarej,, rzeczywistości..

      Usuń
  12. Ja do Polski przeważnie latam samolotem choć przyznam że kusi mnie taka podróż jak Twoja Kochana. Jadąc z pewnością zahaczyłabym o jakiś DM i wyniosła pół sklepu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wizycie w Dm marzyłam od długiego czasu,
      bardzo się ucieszyłam gdy udało się nam go znaleźć :)

      Usuń
  13. Pianinko, spoznione zyczenia, prosto z serducha lecaaaa!!!
    I dzieki za ten Wolsburg, toz to marzenie mego syna.od lat..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia :)
      myślę, że każdy facet byłby zadowolony z takiej wycieczki :)

      Usuń
  14. Mnie nie długo czeka taka podróż autem do Polski . Już mnie zaczyna bolec tyłek na sama myśl o siedzeniu tylu godzin w jednym miejscu :/ z nami jeszcze jedzie nas pies więc on to ma przerabane :) i mam jeszcze jedna wyspę do przejechania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedny pies :(
      ja swoją świnkę zawsze zostawiam koleżance.
      czasami ciężko usiedzieć tyle godzin, ale co zrobić... najgorzej przejechać przez Niemcy bo ciągną się w nieskończoność.

      Usuń
    2. Pies ok rok temu spał cały czas budził się tylko na siku ha :) a Niemcy rzeczywiście ciągną się strasznie tak blisko domu a tak daleko jeszcze :)

      Usuń
    3. mnie jutro czeka droga powrotna....nawet pakować mi się nie chce :(

      Usuń
  15. Te samochody wyglądają pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)