poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Polowanie na wiewiórki


Polowanie- oczywiście z aparatem :)
Wczoraj odwiedziliśmy Victoria Park (w naszej miejscowości). Mieści się on dokładnie w środku miasta, nie daleko centrum handlowego.
Nie zaglądamy tu często, sama nie wiem dlaczego? To takie piękne miejsce.
Nawet po zakupach można znaleźć chwilę by przyjść, posiedzieć i nacieszyć oczy pięknem natury.
Jeszcze nie wszystkie rośliny obudziły się do życia jednak te, które już są tworzą magiczny klimat :)







Po przeciwnej stronie drogi możemy podziwiać piękną, starą katedrę.
(kiedyś pokaże Wam ją z bliska)





Jedną z pierwszych rzeczy, które zdziwiły mnie zaraz po przyjeździe do Anglii były tabliczki na ławkach.
Umieszcza się je po to by upamiętnić pamięć bliskiej osoby.
Można je spotkać dosłownie wszędzie. 
Czasami siedząc na takiej ławce wyobrażam sobie jak ta osoba wyglądała, czym się zajmowała... zwykła ławka a daje do myślenia :)







W parku znajduję się ogromna klatka (coś w rodzaju ,,woliery,, ) w której mieszkają kolorowe kaczki, pawie, papugi a nawet żółwie.
Do niedawna mieszkały też świnki morskie, jednak zostały gdzieś ,,wysiedlone,,.
Szkoda bo właśnie świnki chciałam odwiedzić :(






Stary zegar na wierzy wybija godzinę a dookoła roznosi się piękna melodia. 
Dokładnie jak ze starego Angielskiego filmu :p

Zapomniałam przestawić ustawienia w aparacie...jednak zdjęcie wyszło bardzo ciekawie :)


Nawet fontanna obudziła się z zimowego snu .
Przez całą zimę była nie czynna.




Pora na wiewiórki!!!
Kolejne zdziwienie: NIE SĄ RUDE!!!
Wiewiórki zamieszkujące park są tak przyzwyczajone do ludzi, że jedzą z ręki :)
Na początku udawały ,,zawstydzone,, jednak szybko się do Nas przyzwyczaiły , zwłaszcza że mieliśmy je czym przekupić .







Po chwili nawet same ,,częstowały,, się orzeszkami ukrytymi w torbie.
Uśmiałam się bardzo ponieważ chwilę po osiągnięciu swego celu (czyli zdobyciu orzecha) ,,olewały,, Nas totalnie obracając się plecami i udając,że nie istniejemy :)
Po czym wracały po kolejne porcje.






Nie długo ponownie odwiedzimy wiewiórki :)
Latem w parku kwitną piękne, które przyciągają różnorodnością kolorów i zapachem.
Na razie wyglądają jak ,,suche patyki,, wbite w ziemię jednak już nie długo...





14 komentarzy:

  1. ale super, pierwszy raz widzę wiewiórki nieuciekające przed człowiekiem :)
    też chcę na taki spacer! :)
    szkoda, że świnek nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję ....świnki były najlepsze

      Usuń
  2. Ale pięknie uchwyciłaś Wiewióreczki:))
    Cudny ten park jest.Ławki pierwszy raz widzę z tabliczkami-pewnie jak ja bym tam siedziała,również bym myślała.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze wyobrażam sobie starsze osoby....babcie i dziadków siedzących na ,,swoich,, ławkach

      Usuń
  3. Ale pięknie!
    No i ulżyło mi jak doczytałam, że polowanie z aparatem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiewiórki są prześmieszne. Park piękny:) Pozdrawiam poniedziałkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne zdjęcia, a wiewiórki przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne zdjęcia, po takiej okolicy, aż chce się spacerować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chce się wracać do domu z takiego spaceru :)

      Usuń
  7. Zdjęcia wspaniałe, a wiewiórki urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie fajne łakomczuszki :) i jakie maja puszyste kity :D

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny park:) lubię takie klimaty, i mega zazdroszczę wiewiórek!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)