czwartek, 17 kwietnia 2014

Chwila wytchnienia....

Pora zwolnić tempo...
Dzisiaj wzięłam  dzień chorobowego.
 Bartek poszedł do pracy ...wróci pewnie po 24 więc do wieczora ,,rządzę,, :p
Korzystając z czasu ,,TYLKO DLA MNIE,, pokażę Wam kilka zdjęć miasta w którym mieszkamy.
Zrobiłam je podczas ostatniego spaceru. Mam nadzieję, że Wam się spodobają :)

Oto malutki kościółek znajdujący się zaraz przy naszym domu. Kwitnące drzewko dodatkowo dodaje mu uroku .


W Anglii prawie na każdym rogu można spotkać różnego rodzaju puby. 
Ten mijam za każdym razem gdy wybieram się na zakupy.
Budynek bardzo mi się podoba...ciekawe jak by się w nim mieszkało?


Następny kościół na Naszej drodze.
Stary, przepięknie zdobiony....aż zapiera dech.
Niedawno był odnawiany, teraz prezentuję się jeszcze ładniej. 




Nie wiem dla czego ale wieża kojarzy mi się z katedrą Notre Dame :)




Zaraz przy kościele znajduje się niewielki park. Można posiedzieć na ławeczkach, odpocząć....lub wyprowadzić psa, jak większość ludzi  tu przychodzących.
Miasto jest dość sporę, jednak można znaleźć w nim kilka ,,zielonych,, miejsc idealnych do odpoczynku.


Po raz kolejny Victoria Park.
Z ostatniej wizyty u wiewiórek zostało nam sporo orzeszków. Więc postanowiliśmy sprawdzić jak się mają nasze kudłate koleżanki.



Tym razem za interesowanie orzeszkami nie było tak duże. Kilka wiewiórek do nas podeszło ale po chwili uciekły.
 Zrobiłam kilka zdjęć i poszliśmy podziwiać ptaki.




Udało mi się zrobić ciekawe ujęcie.  
Chciałam zrobić jeszcze kilka, jednak Bartek doszedł do wniosku, że ,,musi,, nakarmić (właśnie TĘ) wiewiórkę siedzącą na tym drzewie... skończyło się na tym, że wiewióra uciekła a ja zostałam z jednym zdjęciem :)




Uchwyciłam kilka kolorowych ptaszków zamieszkujących ogromną klatkę. Papugi zajmowały górną jej część, reszta (kury, kaczki, pawie) siedziała spokojnie na dole.



 Szkoda, że paw nie pochwalił się ogonem...



 Do naszej ostatniej wizyty park stał się jeszcze piękniejszy.
Drzewa otulone różowymi kwiatami wyglądają magicznie.
Osypujące się płatki przypominają różowy śnieg :)






 Choć dzień był słoneczny było dość chłodno. Chwilę nacieszyliśmy się pięknem przyrody i zmarznięci wróciliśmy do domu.
Krótki wypoczynek na świeżym powietrzu daje więcej niż dzień wylegiwania się na kanapie.

6 komentarzy:

  1. jak wszystko pięknie kwitnie :)
    mi też wieża kojarzy się z Notre Dame ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, pięknie, i jeszcze raz pięknie :)Cudowna okolica, budynki, zieleń. Naprawdę jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miasto:)Kwitnące drzewko dodaje urokowi kościółka -masz rację:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w okolicy nie jest wcale źle, ale u Was jest naprawdę pięknie, a te budynki kościołów bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)