niedziela, 20 października 2013

Pora na dynie...


Moją kolejna propozycją są ,,dynie,,. Wczoraj nadrobiłam braki w posiadaniu pomarańczowego lakieru, i wieczorem mogłam zabrać się za malowanie .


Użyłam:
1. Collection Hot Looks (28 Hip Hop)
2. Revlon  330 Emerald 
3.Rovlen 880 Black Star
4.Essence quich dry topcoat
5. Sonda z małymi kuleczkami

Na początek pomalowałam paznokcie na pomarańczowo. Jedna warstwa nie wystarczyła, więc pomalowałam dwa razy.
Kiedy wszystko podeschło zabrałam się za malowanie listków (czy jak to nazwać). 
Zielonym lakierem malowałam malutkie kreseczki, jedną przy drugiej, pomijając palec serdeczny.
Następnie przy użyciu czarnego lakieru domalowałam moim dyńkom oczy, noski i buźki.
Na sam koniec na palcu serdecznym stworzyłam pajęczynę, jestem z niej chyba najbardziej zadowolona .
Tak pomalowane paznokcie pociągnęłam jeszcze bezbarwnym top coatem i gotowe!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)