piątek, 18 października 2013

JOKO baza pod cienie




Jest to moje najnowsze odkrycie. Wcześniej cienie na powiekach rolowały mi  się po kilku godzinach i zbierały w załamaniach .Chyba nie muszę dodawać jakie to denerwujące... Dzięki tej bazie to się zmieniło.


Szukałam dobrego produktu, dzięki któremu moje cienie pozostaną długo na swoim miejscu. Baza Joko miała wiele pozytywnych recenzji, więc zdecydowałam się na jej zakupienie. Znalazłam ją oczywiście na 
e-bayu. Z przesyłką zapłaciłam coś około 7 funtów (dużo, ale niestety nie mam do niej innego dostępu).

Paczka przyszła po 3 dniach a moim oczom ukazał się malutki , elegancki słoiczek :)
Opakowanie ma pojemność 5g , niby nie dużo, jednak produkt jest bardzo wydajny. Używam go chyba od dwóch miesięcy a zużycie jest minimalne.



Baza jest kremowa, w kolorze jasnego beżu. Ma delikatny zapach, trudno mi go porównać do czegokolwiek, nawet mi się podoba.
Bez problemu rozprowadza się na powiekach, nie pozostawiając gródek.
Zawsze nakładam ją pędzelkiem, nie wyobrażam sobie włożenia palca do słoiczka...Pewnie połowa została by pod paznokciem, do tego jest to mało higieniczne (nawet jak się ma czyste ręce). 


Już po pierwszej aplikacji byłam pod wrażeniem. Kolor cieni stał się bardziej intensywny. Jednak najlepsze było to, ze pozostały ,,świeże,, do końca dnia. Wieczorem patrząc w lustro szkoda mi było je zmywać. 


Ten produkt po prostu uwielbiam :) Już nie wyobrażam sobie nakładania cieni bez niego. Ze spokojnym sumieniem mogę go polecić wszystkim :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)