środa, 25 września 2013

W poszukiwaniu jesieni....



Dawno mnie tutaj nie było ponieważ ostatnio przytłoczyło mnie parę spraw i nie mogłam (a nawet nie chciałam) zabrać się za pisanie bloga.
Postanowiłam troszkę zmienić jego charakter, gdyż nie byłam z niego do końca zadowolona.
 Przecież moje życie nie skupia się wyłącznie na kosmetykach. Tyle ciekawych rzeczy mnie otacza i chciała bym pokazać  Wam choć niewielką ich część.  



Dzisiaj wybrałam się z siostrą i jej chłopakiem na bardzo długi spacer. Chciałam nazbierać trochę kolorowych liści do jesiennej dekoracji, niestety nie udało mi się znaleźć nic co by mnie zainteresowało. 


 Za to spotkaliśmy dziwnego ptaka, który ,,biegał,, po wodzie. 







Jesień zbliża się do nas dużymi krokami. Drzewa przybierają bajkowe kolory, dojrzewają ostatnie owoce... uwielbiam ten czas.





Nawet suche trawy dodają uroku  :)

Natknęliśmy się bardzo na dziwną roślinkę. Nie mam pojęcia co to jest , ale wygląda ciekawie.






Jedyne co uniemożliwiało mi spokojne podziwianie przyrody były wszechobecne ,,PAJĄKI GIGANTY,,!!!  Nie mam pojęcia skąd się tyle ich wzięło i to na raz?!
Były po prostu wszędzie. Jednak nie udało mi się uwiecznić żadnego na zdjęciu z powodu paraliżującej arachnofobii...






Kolorowych liści nie znalazłam, jednak zabrałam do domu kilka kasztanów.
Teraz kombinuje w jaki sposób je wykorzystać :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)