czwartek, 15 sierpnia 2013

reggae graffiti



Na ten pomysł wpadłam wczoraj wieczorem.
Najpierw  miało być bez graffiti ale sądzę, że tak wygląda ciekawiej. 


1. george (buttercup shine)
2  rimmel (030 double decker red)
3. astor (220 lagoon lace)
4. opi (black shatter)


Na początek pomalowałam paznokcie w kolorowe paski.
Kiedy pokazałam chłopakowi zapytał czy to barwy Litwy ...( w sumie tak, tylko kolory inaczej ułożone).
Ehhhh kochane chłopaki, zawsze potrafią pocieszyć. 
I własnie dlatego pociągnęłam wszystko czarnym lakierem z efektem graffiti.


Teraz kolory tak nie ,,biją po oczach,, i całość nabrała charakteru.



Widać jak pomalowałam skórki, teraz są pozadzierane i nie mogłam ich domyć zmywaczem bo strasznie piekło. 


Myślę, że takie zdobienie spodobało by się mojej siostrze :)
Jak znów będę w Polsce poćwiczę na niej :)
Donia szykuj się :p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)