czwartek, 20 czerwca 2013

Pora na kiwi :)



 Po raz ostatni paznokcie urlopowe. Trochę spóźnione bo już wróciłam do domu, ale wcześniej jakoś nie miałam czasu ich pokazać. 


3 lakiery, które posłużyły mi do wykonania mojego ,,dzieła,, 


Lakier Astor Fashion Studio (odcień 220). Kupiłam go w drogerii u mnie w mieście, dałam za niego 10-12 zł. Bardzo podobał mi się jego kolor (na zdjęciu jest mniej soczysty niż w rzeczywistości), niestety musiałam nałożyć 3 warstwy ponieważ bardzo słabo kryje. Jedna warstwa była delikatnie zielona, a wręcz przeźroczysta, wyglądało to beznadziejnie. Za to przy 3 kolor był przepiękny. 


  Tego lakieru użyłam do zrobienia środka kiwi. Dostałam go od siostry. Po prostu zrobiłam pędzelkiem dużą plamkę na środku paznokcia. Nie starałam się specjalnie, żeby wyszło równo, wszelkie niedociągnięcia zgubiły się pod ,,pestkami,,.


Do zrobienia pestek użyłam lakieru Revlon  (880). Kropki robiłam dłutkiem, starając się by miały różne wielkości.

Wszystko po zakończeniu prezentuje się tak: 




Wzorek na paznokciach przetrwał 4 dni. Jak na mnie jest to bardzo długo :) , tym bardziej byłam zadowolona z efektu .
Niestety musiałam obciąć paznokcie przed pójściem do pracy :( . Teraz są krótkie i pomalowane jedynie odżywką (Eveline 8 w jednym), pozostaje tylko czekanie na następne wakacje.

czwartek, 13 czerwca 2013

Truskawkowe paznokcie? Czemu nie.




Wszędzie pełno tryskawek a mi zachciało się takich paznokci. Już od dawna chciałam to zrobić, ale nie mogłam się zebrać. 













Za pierwszą warstwę posłużył lakier Rimmel 030, następnie do zrobienia listków użyłam lakieru George (70). Listki malowałam pędzelkiem, nie powiem żeby to było łatwe. Musiałam się trochę napracować, ale po kilku nieudanych próbach w końcu się udało. 


Do zrobienia pestek użyłam lakieru George (odcień 16). Kropki robiłam dłutkiem z najmniejszą końcówką. Z tym nie miałam żadnego problemu. 



Pewnie mogła bym to jeszcze dopracować, ale jak na pierwszy raz nie jest źle :)

Moja czteroletnia siostrzenica też chciała żeby namalować jej truskawki . Choć na jej malutkich rączkach wygląda to raczej na poziomki :) Zdziwiło mnie to,że wytrzymała i grzecznie czekała, aż lakier wyschnie (ja czasami mam z tym problem). 

 A na sam koniec cała trójka. Siostrze namalowałam arbuzy, choć od truskawek nie wiele się różniły. Muszę to jeszcze dopracować. 

środa, 12 czerwca 2013

Jak lizaki :)



 Tym razem powrót do dziecięcych lat. Pamiętam jak kiedyś babcia dawała mi takie kolorowe lizaki. Każdy kolor miał inny smak :), z tym właśnie kojarzą mi się te paznokcie. 


Do pierwszej warstwy użyłam lakieru Rimmel 030. Bardzo go lubię, szybko wysycha i ładnie wygląda. U mnie trzyma się 2-3 dni.


Druga warstwa była pomarańczowa. Po raz kolejny wygrzebałam coś w zbiorach mojej mamy. Aparat trochę przekłamał kolor. W realu jest on bardziej żywy, wręcz neonowy. 



 I na sam koniec żółty lakier George. Nie wiedziałam za bardzo do czego go wykorzystać i tak sobie leżał , aż do tej pory. Podobał mi się ten kolor, ale jeszcze nie mogę się przemóc żeby pomalować całe paznokcie na żółto. Wymyślam więc dla niego różne zastosowania. 



Oczywiście znów użyłam gąbki. Bardzo polubiłam tą technikę nakładania lakieru. Jest łatwa, szybka i nie wymaga precyzji, jak przy malowaniu innych wzorków.




wtorek, 11 czerwca 2013

Czarno-fioletowy kosmos :)




 Tym razem coś ciemniejszego. Nie wiem dla czego, ale kojarzy mi się to z kosmosem :) 

Zaczęłam od czarnego. Lakier REVLON  odcień 880. Mam kilka lakierów tej firmy i nie jestem z nich zadowolona. Są rzadkie i trzeba nakładać po kilka warstw. Do tego kosztują coś ok. 5-6 funtów, nie są warte swojej ceny. 


Następnie gąbką nałożyłam fioletowy kolor.
Ten lakier znalazłam w zbiorach mojej mamy. Nie mam pojęcie co to jest bo nie ma na nim żadnej informacji. Kolor jest ciekawy i krycie też ma dobre.

  
Na sam koniec lakier z brokatem. Drobinki nie są duże, daje on ładne wykończenie a pazurki pięknie połyskują. 




Wszystko razem wygląda tak :





Łatwe do zrobienia a efekt jest bardzo ciekawy.

niedziela, 9 czerwca 2013

Różowe ombre




Spodobało mi się malowanie paznokci za pomocą gąbki :) .Nie muszę się martwić, że coś mi się rozmaże.Do nakładania używam zawsze gąbki do mycia naczyń, daje całkiem ciekawy efekt. Po prostu biorę nową z szafki, obcinam odpowiedniej wielkości kawałek a po wszystkim wyrzucam ją do śmieci.

Oto trzy lakiery, których użyłam.


Na początek lakieru z MUA. Jest to bardzo jasny róż, nakładam go 2 warstwy ponieważ jedna  nie daje dobrego krycia. 

Następnie gąbeczką nakładam ciemniejszy odcień . Lubię go używać, pomimo tego, że trzyma się na moich paznokciach dwa dni. Za to kolor ma przepiękny( odcień 31)



Na sam koniec nakładam najciemniejszy lakier( odcień 56) . Czekam, aż wszystko wyschnie i gotowe :) 

Tym razem wyszło tak: 


Chciałam żeby moje paznokcie były chropowate, dlatego nie użyłam bezbarwnego lakieru na koniec. 

sobota, 8 czerwca 2013

MORSKIE KLIMATY




Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam stworzyć coś ciekawego. Takie morskie ombre :)


Użyłam do tego 4 lakierów (niestety nie mam zdjęcia lakieru z brokatem) i kawałka gąbki. 


Posłużył jako pierwsza warstwa. Nałożyłam lakier pędzelkiem i poczekałam aż wyschnie.



Następnie gąbeczką nałożyłam drugi lakier, od połowy paznokcia w dół, trochę go rozmazując. 


Po wyschnięciu drugiej warstwy nałożyłam najjaśniejszy lakier na same końce paznokcia. Także gąbeczką i też go rozmazywałam. 
 Kiedy wszystko wyschło pociągnęłam jeszcze całość lakierem z malutkimi drobinkami brokatu. Lakier znalazłam u mamy :)  To nadało całości ładne wykończenie.
Może wydawać się to pracochłonne, ale takie ,,mazanie,, gąbką po paznokciach jest bardzo proste i nie musiałam się specjalnie starać. Chodziło mi właśnie o rozmazanie i połączenie kolorów tak by ,,zlewały,, się w całość.




 Następnym razem użyje innych kolorów .